Gra stawia fundamentalne pytania, których być może nie mamy odwagi postawić. Trzeba, by po drugiej stronie siedział partner, jaki ma odwagę i siłę takie pytania udźwignąć, inaczej nie ma sensu Grać. Po ponad trzydziestu latach uprawiania Gry marzę o partnerze, który jest na nią gotów. Prowokacyjnie nazwałem to „Czy na nas tę Grę, stać?”
A musi być nas stać:
Emocjonalnie — musisz już rozumieć, że Ty to tylko jedna ze stron relacji, że nie jesteś pępkiem świata, że nie warto być uzależnionym od akceptacji innych, bo to czyni cię smutnym, samotnym i egocentrycznym.
Intelektualnie — musisz już choć trochę zawieszać własny intelekt, bo rozumiesz już, że ten czasem prowadzi Cię po swojej racjonalnej spirali, która, choć nawykowo wygodna, nie zawsze jest dla ciebie korzystna.
Duchowo — „Siedzibą duszy jest miejsce, w którym świat wewnętrzny styka się z zewnętrznym. Nikt bowiem nie zna siebie, jeżeli jest tylko sobą, a nie jednocześnie kimś innym”. By doświadczyć w miarę zdrowo Gry, musisz rozumieć już tę prawdę. Z kolejnej strony, może to najważniejsze: wcale nie mam takiego obowiązku, wpuszczam — cię do mojej głębokiej duchowości, albo będziesz to cenił, albo Gra nie ma sensu.
Finansowo — gdy chcesz mieć obraz jakiegoś artysty, kupujesz go. Tu dodatkowo otrzymujesz doświadczenie i wgląd w kosmiczny ład koloru i kształtu. Czyli płacisz podwójnie.
Elementarną prawdą jest, że bez Ciebie tej sztuki nie ma. Jesteś tu podmiotem tak samo, jak ja, stąd słowo Partner. Nie wiemy, jak będzie wyglądał nasz obraz, bo tego nie da się zaplanować, przewidzieć. Na bieżąco w trakcie procesu Gry, ustalimy nasze relacje i to będzie właśnie nasz obraz. Bierzesz za niego taką samo odpowiedzialność jak ja. Jak każdy artysta. Nikt więc nie ma prawa zarzucić Ci, że jesteś tu marionetką. Jesteś pełnoprawnym uczestnikiem sztuki.
Ja jestem przewodnikiem, moderatorem. To moja droga praktykuje ją od 30 lat.
Sztuka potrafi mówić językiem abstrakcji i docierać tam gdzie nikt inny nie dotrze. Do wnętrza samoorganizacyjnego się wszechświata. Dzięki temu możemy go doświadczyć i zrozumieć.