naglowkiTekstoweGra PRE kultura

Pre-kultura, czyli to, co jest, było i będzie pomimo kultury, to, co jeszcze jest nie nazwane.
Nie było nas był las, nie będzie nas będzie las.
To zdanie, używane chętnie przez ekologów, ma jeszcze jedno ważne znaczenie, że my nie stanowimy istoty istnienia, jesteśmy raczej nakładką na istniejący już naturalny system. 


Relacja pomiędzy kulturą a naturalnym systemem są od zawsze problematyczne. Głównie dlatego, że kultura ma tendencje do zawłaszczania wszystkiego i ignorowania tego, czego jeszcze nie zawłaszczyła. Mówi o tajemnicy, ale natychmiast ją opisuje i uszczegóławia, tym samym zabiera jej autonomie i oryginalną tożsamość, nadając jej byt kulturowy, który, nie jest tajemną a jeżeli to jedynie tajemnicą poliszynela. Tym samym odbiera tajemnicy tajemniczość, naturze naturalność, swobodzie swobodność. W uniesieniu mówimy: „To tylko słowa” i to jest brutalna prawda! Kultura zawłaszcza Pre-kulturę czyniąc ją niewidoczną.
Tao te king, zaczyna się słowami: Tao, które można wyrazić słowami, nie jest prawdziwym, niezmiennym tao.
Parafrazując Pre-kultura wypowiedziana wypowiedziami, jest kulturą, a nie Pre-kulturą. Każda próba opisania lub przybliżenia Pre-kultury jest jej opisem, odległym od niej samej. Jedyny użyteczność Pre-kultury to doświadczać jej istnienia i badać co się dzieje na krawędzi kultura – Pre-kultura. Taką możliwość tworzy trajda:
1. Pre-kultura, której nikt nie pragnie posiąść, zrozumieć i ujednolicić w intencjonalnej kulturze.
2. Gra w abstrakcję jako doświadczenia działania samoorganizacyjnego się systemu. Wykorzystującego Pre-kulturę jako mechanizm Gry.
3. Kultura eksperymentalna, jako organizująca akceptująca tajemnicę Pre-kultury oraz czerpiąca wynikające z tego korzyści.

Miara, czas i linia czasu
Przed kulturą w znaczeniu rozumienia czasu w codzienności. Każda chwila staje się przeszłością w chwilę po chwili, która była teraźniejszością, czyli chwilę po samej sobie.
Każda definicja, nazwa czy wartość staje się przeszłością w chwilę po nadaniu jej nazwy.
Wszystko wyłania się z przyszłości i umyka w przeszłość, nie jesteśmy w stanie tego uchwycić, bo cokolwiek uchwycimy staje się już nie aktualne. Z punktu widzenia kultury to myśl skomplikowana, jednak nie oznacza to, że takiej przestrzeni nie ma, znaczy jedynie, że trudno ją dostrzec i nie można nazwać.
To, co nie nazwane można obserwować bez nazwy lub określać statystycznie, lub metodologicznie. Nie można jednak związać tego nazwą, bo przestanie być prawdą a stanie się obrazem prawdy.
Pomiędzy kulturą a tajemnicą Tu i Teraz trwa nieustanna Gra wzajemnych oddziaływań. Gdy bardziej jesteśmy kulturą a w miarę czasu stajemy się Pre-kulturą aż wreszcie wracamy do swojej wersji paradoksu rozumiejąc, że wszystko jest kulturą eksperymentalną. Tak droga i przemiana istnieje w ludzkich relacjach od zawsze. Z punktu widzenia Gry, istotnym traktatem ją opisującym jest „Ja Ty” Martina Bubera ale także „Żelazny Jan” - Bly Robert, pokazująca jaką wewnętrzną przemianę przechodzi człowiek.

Użyteczność
Może się w Pre-kulturę zanurzyć i ją poczuć i doświadczyć.
Takie doświadczenie zdejmuje z nas kurz i odnawia w nas wolę życia.
To, co nie nazwana jest użyteczne, bo nie podlegające atrofii i podążające z biegiem czasu.
Stosunek do Pre-kultury reguluje naszą zdolność do doświadczania kryzysu jako okazji do wzrostu.

Ograniczenia
Pre-kultury w żadnym wypadku, nie można określać, uszczegóławiać, lub nazywać. Wówczas bowiem przestanie być Pr-kulturą, czyli tajemnicą a stanie się kulturą opowiadającą o czymś co już nie istnieje.
Można jednak badać ją wchodząc i wychodzą z Pre-kultury i na krawędzi przejścia badać zmiany, jakie zachodzą.
Gra w abstrakcję, nie jest Pr-kulturą, ona ją jedynie odsłania i obserwuje, a także wykorzystuje do stworzenia kultury eksperymentalnej.

Nazewnictwo
Pre-kultura, choć nie jest to zapis zgodny z normami polskiego języka, a nie Pre Kultura czy Przed kultura... Zagrożenie w definiowaniu takiego zjawiska polega na groźbie zamrożenia opisywanej sfery w pojęciu, która tuż po powstaniu reprezentuje już jedynie siebie, a nie tą sferę. Dlatego uniknąłem nazwy „Pre Kultura” czy „przed kultura” obawiając się że używając takich sformułowań stworzę kolejny produkt. Chodziło mi o taką nazwę, która będzie zawierała w sobie przed pojęcie, Pre-Nazwę, czyli pre-kultura, coś, co może nie jest prawidłowe, ale żywe, i w nieustannym biegu.

Przestrzeń Pre–kulturowa
Gra w abstrakcje Tworzy przestrzeń absolutnie wyjątkową, taką, w której potrafimy się poruszać, ale nie potrafimy jej nazwać czy określić. Jest to bowiem przestrzeń Pre-kulturowa. Znajdująca się przed kulturą, naturalna i spontaniczna. Powstająca poprzez wyłączenie kodów kulturowych i uruchomienie naturalnych sił tkwiących w samym istnieniu. Jej doświadczenie jest ożywcze i odświeżające. Pobudzające witalność i radość istnienia. To doświadczenie naturalnej twórczości takiej jaką mają dzieci ,w miarę dorastania ta zdolność zostaje zawłaszczona przez rutynę i kulturę właśnie. Rytuały, role społeczne i cały ta codzienność pełna, kodów i znaczeń.
Gra pomaga utrzymać równowagę istnienia, odświeżyć przymierze z naturalnością, po to, by potem wrócić do swojej wersji paradoksu istnienia. Myślę , że taką rolę miała pełnić pierwotnie modlitwa, być odnową i odświeżeniem w tym, co w głębi czujemy jako naturalne lecz codzienność zakrzywia drogi tej naturalności. Dlatego zagłębienie się w to głębokie i Pre–kulturowe jest bezcenne i lecznicze.